Miejska Biblioteka Publiczna w Sokołowie Podlaskim
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Autor pochodzi z Bielan. Tam też ukończył Szkołę Podstawową, następnie 5-letnie Liceum Pedagogiczne w Siedlcach. Studiował filologię rosyjską w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Siedlcach. Pracował jako nauczyciel w Szkole Podstawowej w Patrykozach, Szkole Podstawowej w Dzierzbach. W latach 1972-1974 był dyrektorem Szkoły Podstawowej w Rogowie, a od 1974 r. przez 26 lat pełnił funkcję dyrektora Szkoły Podstawowej w Wyrozębach. Obecnie Henryk Rymuza jest emerytowanym nauczycielem mieszkającym w Repkach. Oddaje się dwóm pasjom: sportowi i literaturze. Będąc już emerytem pracował w Gminnym Ośrodku Kultury w Repkach na stanowisku animatora sportu. Interesuje się głównie literaturą rosyjską, kocha poezję i sam jest poetą, członkiem Klubu Literackiego Erato. Jest autorem tomików wierszy: „Krzyk w niebiosa”, „O miłości rozpaczliwe wołanie”. „Puste słowa”, „Codzienna codzienność”, „Tonę w słowach”.

Na wieczorze autorskim licznie zgromadzona ( pomimo deszczowej pogody) publiczność wysłuchała pięknych wierszy Henryka Rymuzy w wykonaniu samego autora oraz Jana Popowskiego – ucznia SLO, Grzegorza Gawrysiaka, Andrzeja Rybińskiego i Bartłomieja Skibniewskiego – pracowników Biblioteki Miejskiej. O oprawę muzyczną zadbał Michał Soszka – nauczyciel w Gimnazjum Nr 1, który wystąpił wraz ze swoją uczennicą Urszulą Tokarską. Niespodzianką dla poety – filologa rosyjskiego, był występ Lecha Zakrzewskiego, który wykonał kilka utworów w języku rosyjskim i zachęcił wszystkich do wspólnego śpiewania. Publiczność miała też okazję bliżej poznać autora słuchając przeprowadzonego z nim wywiadu. Henryk Rymuza przyznał, że w latach szkolnych nie interesował się poezją, dopiero na studiach, kiedy bliżej poznał twórczość poetów rosyjskich, zaczął czytać ich utwory. I tak pomału rodziła się miłość do poezji. Autor pisze wiersze nie dla chęci wydawania zbiorków, ale dla samego pisania. Oprócz tych wydanych utworów ma setki wierszy pisanych do „szuflady”. Może w przyszłości ukarzą się w druku. Po spotkaniu autor podpisywał swoje zbiory poezji specjalnie wydrukowane dla sokołowskiej publiczności. Powrót